Od 1 lipca 2026 każda paczka spoza Unii płaci ryczałt 3 euro od pozycji, a od 2028 pełne cło od pierwszego euro. Co to oznacza dla dropshippingu z Azji, kto na tym zyska i jak wykorzystać zmianę we własnym sklepie.
Przez lata paczka z Chin za 40 złotych przechodziła przez granicę Unii bez cła, bo obowiązywało zwolnienie dla przesyłek o wartości do 150 euro. Efekt widać w statystykach: w 2025 roku na rynek UE trafiło 5,9 miliarda pozycji w tanich przesyłkach, ponad 16 milionów paczek dziennie, w większości z platform takich jak Temu, Shein i AliExpress. Od 1 lipca 2026 zwolnienie przestało obowiązywać. W jego miejsce weszła tymczasowa opłata ryczałtowa 3 euro od każdej pozycji w przesyłce, a od lipca 2028 ma ruszyć unijny system danych celnych, który naliczy zwykłe cło według taryfy od pierwszego euro. Dla polskich sklepów to jednocześnie koszt (jeśli ściągają towar spoza UE) i szansa (jeśli konkurują z bezpośrednim importem). Rozkładamy zmianę na czynniki pierwsze.
Cel reformy jest dwojaki: wyrównanie konkurencji dla firm europejskich, które cło i podatki płacą od zawsze, oraz bezpieczeństwo - według kontroli Komisji ponad 60 procent tanich towarów spoza UE nie spełnia unijnych norm. Dochodzi trzeci, mniej oficjalny: odciążenie służb celnych, które fizycznie nie są w stanie sprawdzić 16 milionów paczek dziennie.
Największe platformy nie zamierzają płacić 3 euro od każdej pozycji. Jeszcze przed lipcem zaczęły przenosić towar do magazynów w Unii: sprzedaż z magazynu w Polsce, Niemczech czy Czechach nie jest importem detalicznym, więc opłata nie występuje przy paczce do klienta - cło zostało zapłacone hurtowo przy wprowadzeniu towaru do UE, po znacznie korzystniejszych stawkach. Dla klienta oznacza to szybszą dostawę i cenę bez dopłat; dla polskiego sklepu oznacza, że przewaga "u mnie nie ma cła" nie zadziała wobec największych graczy. Zadziała za to wobec tysięcy mniejszych sprzedawców, którzy nadal wysyłają bezpośrednio z Azji, i wobec dropshipperów.
Klasyczny dropshipping - klient zamawia w Twoim sklepie, a paczkę wysyła dostawca z Chin - dostał od lipca trzy ciosy naraz:
Model, który się broni, to dropshipping lub fulfillment z magazynu w UE: dostawca trzyma towar w Europie, cło jest rozliczone hurtowo, a Ty sprzedajesz z dostawą w 1-3 dni. Więcej o legalnym ułożeniu tego modelu w artykule dropshipping w Polsce.
Dla sklepów sprzedających towar z polskich i europejskich źródeł reforma jest jedną z niewielu zmian w prawie, które poprawiają ich pozycję. Klient, który do tej pory porównywał Twoją cenę z ceną "z Chin bez cła", od lipca porównuje ją z ceną plus opłata, plus dłuższa dostawa, plus ryzyko produktu bez certyfikatu. Jak to wykorzystać:
Weźmy etui na telefon, które w hurcie w Chinach kosztuje 8 złotych, a w polskim sklepie sprzedaje się za 39 złotych. Do połowy 2026 roku bezpośrednia wysyłka z Azji była bezkonkurencyjna cenowo; po reformie rachunek wygląda inaczej:
| Model | Koszt towaru i cła na sztukę | Czas dostawy | Uwagi |
|---|---|---|---|
| Wysyłka bezpośrednio z Chin do klienta (do 30.06.2026) | ok. 8 zł + wysyłka | 2-4 tygodnie | bez cła, VAT przez IOSS |
| Wysyłka bezpośrednio z Chin (od 1.07.2026) | ok. 8 zł + 3 euro (ok. 13 zł) + wysyłka | 2-4 tygodnie plus odprawa | koszt rośnie ponad dwukrotnie; od 2028 cło taryfowe zamiast ryczałtu |
| Import hurtowy do magazynu w Polsce | ok. 8 zł + cło i VAT hurtowo (ok. 1,5 zł na sztukę) + magazyn | 1-2 dni | wymaga kapitału na partię i numeru EORI, ale najniższy koszt jednostkowy |
Przy produkcie za 39 złotych ryczałt 3 euro zjada niemal całą przewagę cenową bezpośredniego importu, a przy produktach za 15-20 złotych czyni go nieopłacalnym. Model z magazynem w Polsce wymaga zamrożenia gotówki w towarze, ale daje dostawę w dwa dni i pełną kontrolę nad zgodnością produktu - czyli dokładnie to, czego oczekuje klient, który właśnie zrezygnował z platformy azjatyckiej.
Czy klient zapłaci dopłatę przy odbiorze paczki z Chin? Nie powinien - opłata jest pobierana od platformy lub przewoźnika i wliczana w cenę. W praktyce sklepy spoza UE podniosły ceny albo doliczyły koszt do wysyłki.
Czy 3 euro dotyczy też paczek prywatnych, np. prezentu od rodziny spoza UE? Opłata dotyczy przesyłek handlowych; prezenty między osobami prywatnymi mają osobne zwolnienie do 45 euro.
Co z towarami z Wielkiej Brytanii, Norwegii, Szwajcarii? To kraje spoza unii celnej UE, więc te same zasady, choć umowy handlowe mogą obniżać stawki taryfowe od 2028 roku.
Czy mój sklep musi mieć numer EORI? Jeśli sam importujesz towar (jesteś importerem w dokumentach celnych), tak; przy zakupie od dostawcy z magazynem w UE nie.
Kiedy wchodzi pełne cło? Zgodnie z harmonogramem reformy od 1 lipca 2028, wraz z uruchomieniem EU Customs Data Hub; ryczałt 3 euro obowiązuje do tego czasu.
Koniec zwolnienia celnego do 150 euro kończy erę paczek z Azji "bez cła" i przesuwa przewagę w stronę sprzedawców, którzy mają towar w Europie, przejrzyste ceny i dokumenty zgodności. Dropshipping wysyłany bezpośrednio z Chin traci sens ekonomiczny, a od 2028 stanie się jeszcze droższy; model z magazynem w UE zostaje. Dla polskiego sklepu to moment, żeby głośno mówić o pochodzeniu produktów, pokazywać cenę końcową i czas dostawy - i być tam, gdzie klienci szukają alternatyw, czyli w wyszukiwarce i na własnej, szybkiej stronie sklepu.
Wszystkie poradniki z kategorii: Sklepy internetowe