Certyfikaty SSL ważne tylko 200 dni od marca 2026 - co to zmienia dla Twojej strony

Od 15 marca 2026 certyfikat SSL nie może być ważny dłużej niż 200 dni, od 2027 tylko 100, a od 2029 zaledwie 47. Skąd ta zmiana, kogo naprawdę dotyczy i jak nie obudzić się z wygasłym certyfikatem.

Jeszcze dwa lata temu certyfikat SSL można było kupić na 398 dni i zapomnieć o nim na rok. Od 15 marca 2026 żaden publiczny urząd certyfikacji nie wystawi certyfikatu ważnego dłużej niż 200 dni, od 15 marca 2027 limit spadnie do 100 dni, a od 15 marca 2029 do 47 dni. Decyzję podjęło CA/Browser Forum, czyli grono producentów przeglądarek i urzędów certyfikacji, które ustala zasady dla całego internetu. Dla większości właścicieli stron zmiana przejdzie niezauważona, bo odnawianie robi za nich hosting. Dla firm z własnymi serwerami, sklepem na dedykowanej maszynie albo "ręcznie" wgrywanym certyfikatem komercyjnym to koniec pewnej epoki. Wyjaśniamy, skąd wzięła się zmiana, kogo naprawdę dotyczy i co zrobić, żeby strona nie przywitała klientów komunikatem o wygasłym certyfikacie.

Harmonogram: 398, 200, 100, 47 dni

Zmianę uchwalono w kwietniu 2025 roku jako ballot SC-081v3, z inicjatywy Apple, przy poparciu Google, Mozilli i największych urzędów certyfikacji. Wchodzi w trzech etapach:

  • do 14 marca 2026 - maksymalnie 398 dni ważności (stare zasady),
  • od 15 marca 2026 - maksymalnie 200 dni,
  • od 15 marca 2027 - maksymalnie 100 dni,
  • od 15 marca 2029 - maksymalnie 47 dni.

Razem z ważnością skraca się okres, przez który urząd certyfikacji może ponownie wykorzystać potwierdzenie, że kontrolujesz domenę (tzw. walidacja domeny, DCV): 200 dni od 2026, 100 dni od 2027 i tylko 10 dni od 2029. W praktyce oznacza to, że od 2029 roku niemal każde wystawienie certyfikatu będzie wymagało świeżego dowodu kontroli nad domeną - a to da się zrobić wyłącznie automatycznie. Dane organizacji w certyfikatach OV i EV można natomiast wykorzystywać ponownie przez 398 dni, więc weryfikacja firmy nie stanie się częstsza.

Dlaczego skracają ważność certyfikatów

Argument główny jest prosty: certyfikat to obietnica, że w chwili wystawienia właściciel domeny miał nad nią kontrolę i posiadał klucz prywatny. Im dłużej certyfikat żyje, tym większa szansa, że ta obietnica przestała być prawdziwa - domena zmieniła właściciela, klucz wyciekł, firma zniknęła. Mechanizmy unieważniania certyfikatów (listy CRL, protokół OCSP) w praktyce działały słabo, a Let's Encrypt w 2025 roku w ogóle wyłączył OCSP. Krótszy czas życia certyfikatu ogranicza szkody bez polegania na unieważnianiu.

Drugi argument to tempo zmian w kryptografii: gdy branża będzie musiała przejść na algorytmy odporne na komputery kwantowe, krótkie certyfikaty pozwolą wymienić cały ekosystem w kilka miesięcy zamiast w lata. Trzeci, mniej oficjalny: wymuszenie automatyzacji. Certyfikat na 47 dni po prostu nie da się obsługiwać ręcznie, więc wszyscy, którzy dotąd wgrywali pliki przez panel raz w roku, będą musieli wdrożyć protokół ACME.

Kogo to naprawdę dotyczy, a kogo nie

Nie dotyczy Cię, jeśli Twoja strona stoi na hostingu współdzielonym z certyfikatem Let's Encrypt wystawianym przez panel. Let's Encrypt od początku wydaje certyfikaty na 90 dni i odnawia je automatycznie, więc limit 200 dni nic nie zmienia, a 100 dni od 2027 też mieści się w obecnym modelu. Na naszym hostingu certyfikat odnawia się sam na kilka tygodni przed końcem ważności, a gdyby odnowienie się nie powiodło, dostaje o tym powiadomienie administrator, nie klient. W 2029 roku zmieni się tylko to, że odnowienia będą częstsze.

Dotyczy Cię, jeśli:

  • masz certyfikat komercyjny (DV, OV lub EV) kupiony na rok albo dłużej i wgrywany ręcznie - następny kupisz jako subskrypcję, ale sam certyfikat będzie trzeba wymieniać co 200, potem co 100 dni;
  • prowadzisz własny serwer VPS lub dedykowany bez skonfigurowanego klienta ACME;
  • używasz certyfikatów w miejscach, gdzie nikt o nich nie pamięta: bramka płatności, panel urządzenia, serwer pocztowy, API dla partnerów, stara aplikacja w firmie;
  • masz certyfikat wildcard albo wielodomenowy z ręczną walidacją przez rekord DNS, której nikt nie zautomatyzował.

Subskrypcje wieloletnie u urzędów certyfikacji nadal istnieją, ale działają jak abonament: płacisz z góry, a certyfikat jest wystawiany na nowo w każdym okresie ważności. Bez automatyzacji oznacza to logowanie do panelu i ponowną instalację co kilka miesięcy - i tyle samo okazji do zapomnienia.

Jak się przygotować - lista kontrolna

  1. Zrób spis certyfikatów. Nie tylko strona główna: subdomeny, poczta (imap, smtp), panele, API, urządzenia. Narzędzia do wyszukiwania w rejestrach przejrzystości certyfikatów (Certificate Transparency) pokażą wszystkie certyfikaty wystawione kiedykolwiek dla Twojej domeny.
  2. Wdróż ACME wszędzie, gdzie się da. Certbot, acme.sh, wbudowani klienci w Caddy, Traefiku, DirectAdminie czy cPanelu obsługują dziś nie tylko Let's Encrypt, ale też komercyjne urzędy certyfikacji, które udostępniają ACME dla certyfikatów OV.
  3. Walidację przez DNS zautomatyzuj przez API dostawcy DNS - to warunek dla wildcardów i dla urządzeń bez publicznego portu 80.
  4. Ustaw monitoring ważności z alertem na 14 i 7 dni przed końcem; przy 47-dniowych certyfikatach odnowienie powinno nastąpić po około 30 dniach, więc alert 14 dni przed końcem to już sygnał awarii automatu.
  5. Sprawdź, co się dzieje przy niepowodzeniu - czy klient ACME ponawia próby, czy ktoś dostaje mail, czy proces działa po restarcie serwera.
  6. Nie przypinaj certyfikatów (certificate pinning) w aplikacjach mobilnych i integracjach - przy częstej rotacji pinowanie skończy się awarią.

Jeśli nie chcesz tego wszystkiego pilnować sam, najprostszą drogą jest hosting, który robi to za Ciebie. Opisaliśmy, czym różni się darmowy certyfikat od komercyjnego, w artykule Let's Encrypt - czy darmowy SSL wystarczy, a pełną ofertę znajdziesz na stronie certyfikaty SSL.

Co z cenami i certyfikatami komercyjnymi

Skrócenie ważności nie oznacza, że certyfikaty komercyjne znikną - zostają tam, gdzie liczy się potwierdzenie tożsamości firmy (OV, EV) albo gwarancja finansowa. Zmienia się model sprzedaży: zamiast "certyfikat na 2 lata" kupuje się "subskrypcję na 2 lata", w ramach której urząd wystawia kolejne certyfikaty. Cena za rok zwykle zostaje bez zmian, ale znika argument "kupię na 5 lat i mam spokój". Dla zwykłej strony firmowej, sklepu czy bloga certyfikat DV z Let's Encrypt jest technicznie identyczny pod względem szyfrowania i w pełni wystarcza - to samo powie każda przeglądarka, która od lat nie wyróżnia już certyfikatów EV zielonym paskiem.

Szybkie pytania

Mój certyfikat kupiony w lutym 2026 jest ważny do 2027. Czy przestanie działać? Nie. Zasady dotyczą certyfikatów wystawianych po 15 marca 2026; wcześniej wystawione działają do końca swojej ważności.

Czy Let's Encrypt też skróci ważność? Let's Encrypt wydaje certyfikaty na 90 dni i pracuje nad opcjonalnymi certyfikatami 6-dniowymi. Limit 47 dni w 2029 roku będzie wymagał skrócenia do maksymalnie 47 dni - ale przy pełnej automatyzacji różnica jest niezauważalna.

Czy przeglądarki będą odrzucać dłuższe certyfikaty? Tak - Chrome, Safari i Firefox traktują certyfikat wystawiony niezgodnie z zasadami jako nieważny, a urząd, który by go wystawił, ryzykuje usunięcie z listy zaufanych.

Mam sklep na hostingu współdzielonym z Let's Encrypt. Co muszę zrobić? Nic. Upewnij się tylko, że adres e-mail w panelu hostingu jest aktualny, bo tam trafiają powiadomienia o ewentualnych problemach z odnowieniem.

Co z certyfikatami dla poczty i innych usług? Te same zasady: jeśli serwer pocztowy używa certyfikatu z publicznego urzędu, musi go rotować w tym samym rytmie. Nasz hosting robi to automatycznie razem z certyfikatem strony.

Podsumowanie

Skrócenie ważności certyfikatów do 200, potem 100 i wreszcie 47 dni to nie kaprys, tylko konsekwencja tego, że ręczne odnawianie i unieważnianie nigdy nie działały dobrze. Jeśli Twoja strona korzysta z automatycznego Let's Encrypt na hostingu, nie musisz robić niczego - system był gotowy na te zasady, zanim je uchwalono. Jeśli masz certyfikaty komercyjne, własny serwer albo certyfikaty "zaszyte" w urządzeniach i integracjach, wykorzystaj najbliższe miesiące na spis, automatyzację przez ACME i monitoring. W 2029 roku nikt nie zdąży odnowić certyfikatu ręcznie.

Powiązane poradniki

Wszystkie poradniki z kategorii: Hosting od podstaw

Powiązane usługi McProdukt

Zobacz również