Lets Encrypt - czy darmowy certyfikat SSL wystarczy?
Sprzedawcy płatnych certyfikatów straszą, że darmowy SSL jest „gorszy". Sprawdzamy fakty: czym Lets Encrypt różni się od certyfikatów komercyjnych i w których (rzadkich) sytuacjach warto dopłacić.
Krótka odpowiedź
Dla zdecydowanej większości stron firmowych i sklepów: tak, Lets Encrypt w zupełności wystarczy. Szyfrowanie jest DOKŁADNIE tym samym szyfrowaniem co w certyfikatach za setki złotych - przeglądarka pokazuje tę samą kłódkę, Google traktuje tak samo. Płatne certyfikaty różnią się nie kryptografią, lecz zakresem walidacji i dodatkami, które mają znaczenie w konkretnych niszach.
Czym jest Lets Encrypt
To niekomercyjny urząd certyfikacji (non-profit wspierany przez gigantów branży), który wystawia certyfikaty DV (Domain Validation) za darmo, automatycznie, na 90 dni z automatycznym odnowieniem. Krótki okres ważności to zaleta bezpieczeństwa: certyfikaty odnawiają się same, zanim wygasną - o ile hosting robi to poprawnie (nasz robi; co gdy automat zawiedzie, opisuje tekst o wygasłym certyfikacie).
DV, OV, EV - co naprawdę kupujesz w płatnym certyfikacie
- DV (walidacja domeny) - potwierdza kontrolę nad domeną; to robi Lets Encrypt i większość płatnych,
- OV (walidacja organizacji) - wystawca sprawdza istnienie firmy; dane firmy siedzą w szczegółach certyfikatu (użytkownik musi ich AKTYWNIE poszukać - przeglądarki nie pokazują tego przy kłódce),
- EV (walidacja rozszerzona) - najgłębsza weryfikacja; dawny „zielony pasek z nazwą firmy" w przeglądarkach ZNIKNĄŁ lata temu, więc efekt wizualny jest dziś taki sam jak DV,
- wildcard (*.twojadomena.pl) - jeden certyfikat na wszystkie subdomeny; uwaga: Lets Encrypt też wystawia wildcardy (przez DNS-01),
- gwarancje finansowe w płatnych - ubezpieczenie na wypadek błędnej emisji; przypadki wypłat są egzotyczne.
Kiedy płatny certyfikat MA sens
- wymogi korporacyjne/przetargowe - kontrahent lub regulacja wprost żąda OV/EV,
- branże wysokiego zaufania (finanse, ubezpieczenia), gdzie OV bywa elementem polityki bezpieczeństwa,
- nietypowe systemy - stare urządzenia/integracje wymagające konkretnego łańcucha CA,
- preferencja długiej ważności i wsparcia wystawcy - certyfikat na rok z opieką zamiast automatu.
Jeśli jesteś w tych sytuacjach - mamy certyfikaty komercyjne z pomocą we wdrożeniu. Jeśli nie - nie dopłacaj: to najczęstszy zbędny koszt w rachunku za utrzymanie strony.
Dobre praktyki niezależnie od wyboru
- certyfikat ma obejmować domenę z www i bez (i używane subdomeny - kiedy subdomena),
- wymuś HTTPS przekierowaniem 301 i popraw mieszane treści (obrazki po http) - inaczej kłódka „z wykrzyknikiem",
- po każdej zmianie DNS/hostingu sprawdź certyfikat testem SSL,
- podstawy działania HTTPS - w przewodniku o certyfikatach SSL.
Na naszym hostingu Lets Encrypt instaluje się i odnawia automatycznie dla każdej domeny i subdomeny - zero kliknięć, zero opłat.
Powiązane poradniki
Powiązane usługi McProdukt
Zobacz również