Darmowy hosting - czy warto? Ograniczenia i ryzyka
Darmowy hosting wystarczy do nauki i testów, ale nie dla firmy. Jakie ma ograniczenia i ryzyka, co sprawdzić w regulaminie i jaka jest tania alternatywa.
Autor: McProdukt · Opublikowano: · Aktualizacja:
Darmowy hosting ma sens do nauki, testów i projektów hobbystycznych, ale nie do strony firmowej, sklepu ani poczty firmowej. Płacisz za niego w inny sposób: reklamami na swojej stronie, adresem w cudzej domenie, brakiem kopii zapasowych i wsparcia oraz ryzykiem, że usługa zniknie razem z Twoimi danymi. Tymczasem tani płatny hosting to wydatek rzędu kilku złotych miesięcznie. Poniżej konkretne ograniczenia, porównanie w tabeli i lista rzeczy, które trzeba sprawdzić, zanim cokolwiek zbudujesz na darmowym koncie.
Czy darmowy hosting naprawdę jest za darmo?
Nie do końca - ktoś musi zapłacić za serwer, prąd, łącze i administrację, więc dostawca odzyskuje koszty w inny sposób. Najczęstsze modele to:
reklamy wyświetlane na Twojej stronie albo w jej stopce,
zachęta do płatnego pakietu - darmowa wersja jest celowo mocno ograniczona, żeby z czasem opłacało się przejść wyżej,
prawa do treści i danych - ich zakres opisuje regulamin, dlatego przeczytaj go przed założeniem konta.
Sam model nie jest niczym złym. Problem zaczyna się wtedy, gdy na darmowym koncie budujesz coś, od czego zależy Twoja firma.
Kiedy darmowy hosting ma sens?
Nauka - pierwsze kroki z HTML, PHP czy WordPressem, gdy błąd nic nie kosztuje.
Testy i prototypy - szybki szkic strony, który chcesz pokazać wspólnikowi albo grafikowi.
Projekt hobbystyczny - strona koła zainteresowań czy prywatny blog, któremu nie zaszkodzi reklama ani chwilowa niedostępność.
Strona na jedno wydarzenie - jeśli po kilku tygodniach i tak ją usuniesz.
Wspólny mianownik: nie przechowujesz tam danych klientów, nie wysyłasz stamtąd ofert i nic się nie stanie, jeśli strona pewnego dnia zniknie.
Jakie ograniczenia ma darmowy hosting?
Typowe ograniczenia dotyczą adresu, poczty, zasobów, bezpieczeństwa i ciągłości usługi. Nie każdy darmowy dostawca ma wszystkie, ale przed założeniem konta sprawdź każde z nich:
Reklamy - dostawca może umieszczać je na Twojej stronie, a Ty nie masz wpływu na to, co reklamuje.
Adres w subdomenie - zamiast twojafirma.pl dostajesz adres w rodzaju twojafirma.darmowy-dostawca.com. Wygląda to nieprofesjonalnie, a przede wszystkim ten adres należy do dostawcy, nie do Ciebie.
Brak poczty firmowej - albo poczta bez rekordów SPF i DKIM, której wiadomości często lądują w spamie.
Niskie limity - mało miejsca i transferu, słaby procesor, często wyłączone funkcje PHP, np. wysyłka maili czy zadania cron.
Brak kopii zapasowych - awaria albo włamanie oznacza utratę strony.
Brak SSL - albo certyfikat tylko dla subdomeny dostawcy.
Brak wsparcia - w najlepszym razie forum użytkowników.
Ryzyko zamknięcia - regulamin może pozwalać na usunięcie konta za brak aktywności lub naruszenie zasad, a dostawca może w każdej chwili wyłączyć całą usługę.
Brak SSL to szczególnie słaby punkt, bo certyfikat nie musi nic kosztować: Let's Encrypt wydaje zaufane certyfikaty każdemu właścicielowi domeny bezpłatnie. Tymczasem przy stronach bez szyfrowanego połączenia Chrome pokazuje oznaczenie „Niezabezpieczona" i ostrzega, że informacje wysyłane na stronie ktoś może zobaczyć lub zmienić - na przykład dane z formularza kontaktowego.
Czym różni się darmowy hosting od taniego płatnego?
Cecha
Darmowy hosting (typowo)
Tani płatny hosting (typowo)
Adres strony
subdomena dostawcy
własna domena, np. twojafirma.pl
Reklamy
często
brak
Poczta firmowa
brak albo bez SPF i DKIM
skrzynki w Twojej domenie z SPF, DKIM i DMARC
Certyfikat SSL
brak albo tylko na subdomenie
darmowy certyfikat dla własnej domeny
Kopie zapasowe
zwykle brak
zwykle automatyczne, z historią z wielu dni
Wsparcie
forum albo brak
kontakt z dostawcą
Ciągłość usługi
zależy od dobrej woli dostawcy
umowa i faktura
Koszt
0 zł
od kilku złotych miesięcznie
Dlaczego darmowy hosting to zły wybór dla firmy?
Bo strona i poczta firmowa to narzędzia sprzedaży, a darmowy hosting nie daje Ci nad nimi kontroli. Trzy najważniejsze powody:
Adres nie jest Twój. Subdomena należy do dostawcy - jeśli zlikwiduje usługę, stracisz adres, który klienci znają z wizytówek i wyników wyszukiwania. Przy własnej domenie to Ty jako abonent decydujesz, co się z nią dzieje, i możesz podpiąć ją do dowolnego hostingu.
Przeprowadzka kosztuje pozycje w Google. Przy zmianie adresu strony Google zaleca stałe przekierowania 301 ze starych adresów na nowe, utrzymane zwykle co najmniej rok. Na darmowym koncie często nie da się ich ustawić - albo konto zniknie wcześniej.
Poczta nie dochodzi. Od 1 lutego 2024 r. Gmail wymaga od wszystkich nadawców m.in. uwierzytelnienia SPF lub DKIM i szyfrowanego połączenia TLS. Wiadomości, które nie spełniają wymagań, mogą nie dotrzeć albo trafić do spamu.
Sklep ma jeszcze jeden problem: przetwarzasz dane klientów i obsługujesz płatności, więc potrzebujesz szyfrowania, kopii zapasowych i dostawcy, z którym łączy Cię umowa. Na darmowym koncie zwykle nie masz żadnej z tych rzeczy.
Jaka jest rozsądna alternatywa dla darmowego hostingu?
Jeśli chcesz tylko sprawdzić, jak działa hosting, skorzystaj z okresu próbnego płatnego pakietu. Jeśli potrzebujesz taniej strony na stałe, wybierz mały płatny pakiet z własną domeną.
Okres próbny - w McProdukt dowolny pakiet hostingu przetestujesz przez 14 dni za darmo, bez płatności (raz na konto). Masz wtedy pełne funkcje, a nie okrojoną wersję - co warto sprawdzić w tym czasie, opisujemy w tekście jak przetestować hosting przed zakupem.
Mały pakiet - Hosting Wizytówka kosztuje 29,99 zł netto za rok, czyli ok. 2,50 zł netto miesięcznie, i ma kreator do zbudowania prostej strony. Jeśli planujesz WordPressa, porównanie kosztów znajdziesz w tekście ile kosztuje hosting pod WordPressa.
Własna domena - to ona, a nie hosting, jest Twoim najtrwalszym adresem w sieci. Jaką końcówkę wybrać, podpowiadamy w tekście domena .pl czy .com.
Jak przenieść stronę z darmowego hostingu na płatny?
Zarejestruj własną domenę i uruchom płatny hosting (albo jego okres próbny).
Pobierz pliki strony i eksport bazy danych z darmowego konta - póki jeszcze działa.
Wgraj je na nowy hosting i sprawdź, czy wszystko działa, zanim ogłosisz nowy adres.
Jeśli darmowy dostawca na to pozwala, ustaw przekierowania 301 ze starej subdomeny na nową domenę.
Zaktualizuj adres w profilu firmy w Google, mediach społecznościowych i stopce maila.
Jeśli nie chcesz robić tego sam, przeniesiemy stronę i pocztę za Ciebie w ramach bezpłatnej migracji, a pakiety do wyboru znajdziesz w cenniku hostingu.
Najczęściej zadawane pytania
Czy istnieje darmowy hosting bez reklam?
Tak, niektórzy dostawcy nie wyświetlają reklam na darmowych kontach, ale wtedy zwykle mocniej ograniczają zasoby albo mocniej zachęcają do płatnego pakietu. Sprawdź w regulaminie, czy dostawca może dodać reklamy później.
Czy darmowy hosting nadaje się do WordPressa?
Do nauki tak, do firmowej strony nie. WordPress potrzebuje PHP, bazy danych i regularnych aktualizacji, a na darmowych kontach często brakuje zasobów, kopii zapasowych i SSL dla własnej domeny.
Czy na darmowym hostingu można mieć własną domenę?
Czasem tak, ale to rzadkość i zwykle bez certyfikatu SSL czy poczty. Nawet wtedy domenę rejestrujesz i opłacasz osobno.
Czy darmowy hosting może usunąć moją stronę?
Tak - zależnie od regulaminu za brak aktywności, naruszenie zasad albo po prostu po zamknięciu usługi. Dlatego regularnie pobieraj kopię plików i bazy danych na własny dysk.
Ile kosztuje tani płatny hosting?
W McProdukt najmniejszy pakiet, Hosting Wizytówka, kosztuje 29,99 zł netto za rok, czyli ok. 2,50 zł netto miesięcznie. Dowolny pakiet możesz najpierw przez 14 dni przetestować za darmo (raz na konto).