Cybersquatting - jak chronić markę w domenach?
Ktoś zarejestrował domenę z nazwą Twojej firmy i chce za nią pieniądze - albo podszywa się pod Twój biznes. Co mówi prawo, jak działa sąd polubowny ds. domen i jak się zabezpieczyć zawczasu.
Czym jest cybersquatting
Cybersquatting to rejestrowanie domen z cudzymi markami po to, by je odsprzedać z zyskiem, podszyć się pod firmę albo przechwycić jej ruch. Odmiany: typosquatting (literówki: twojafirna.pl), rejestrowanie marki w innych końcówkach (twojafirma.com, gdy Ty masz .pl) i podszywanie się pod istniejące serwisy w celu phishingu.
Co na to prawo - masz więcej narzędzi, niż myślisz
Sama rejestracja „ładnej nazwy" nie jest nielegalna. Problem zaczyna się, gdy narusza Twoje prawa:
- znak towarowy - najmocniejsza broń; naruszenie prawa ochronnego daje roszczenia z ustawy Prawo własności przemysłowej,
- firma (nazwa) przedsiębiorcy - chroniona kodeksem cywilnym,
- czyn nieuczciwej konkurencji - np. przekierowywanie klientów, wprowadzanie w błąd.
Dla domen .pl spory rozstrzyga wyspecjalizowany Sąd Polubowny ds. Domen Internetowych przy PIIT - szybciej i taniej niż sąd powszechny; wyrok stwierdzający naruszenie skutkuje rozwiązaniem umowy squattera z NASK i możliwością przejęcia domeny. Dla domen globalnych (.com itd.) działa procedura UDRP przy WIPO - trzeba wykazać: identyczność/podobieństwo do znaku, brak prawnie uzasadnionego interesu squattera i złą wiarę.
Ktoś już zajął „Twoją" domenę - plan działania
- Zabezpiecz dowody: zrzuty strony, WHOIS, oferty sprzedaży (żądanie wygórowanej kwoty to koronny dowód złej wiary).
- Oceń swoje prawa: masz znak towarowy? Firma działa pod tą nazwą dłużej niż istnieje sporna domena?
- Wezwanie do zaniechania - pismo od prawnika często kończy sprawę, zwłaszcza przy typosquattingu.
- Sąd polubowny / UDRP - gdy wezwanie nie działa; przy oczywistej złej wierze skuteczność jest wysoka.
- Nie kupuj od squattera odruchowo - czasem odkupienie za rozsądną kwotę jest tańsze niż spór, ale ofertę składaj dopiero po ocenie szans prawnych, inaczej finansujesz proceder.
Profilaktyka - tańsza niż każdy spór
- rejestracja obronna: .pl + .com (+ ewentualnie com.pl i najczęstsze literówki) z przekierowaniem 301 na główną - koszt: grosze na tle sporu; szerzej w pillarze Domeny od A do Z,
- znak towarowy - rejestracja w Urzędzie Patentowym RP (albo EUIPO dla UE) zamienia „wydaje mi się, że mam prawa" w twardy argument,
- monitoring - alert na rejestracje podobnych nazw (usługi brand-monitoringu) i kontrola, czy nikt nie podszywa się w mailach - tu pomaga DMARC,
- domeny firmowe rejestruj NA FIRMĘ i pilnuj odnowień - najwięcej marek trafia w obce ręce nie przez squatterów, tylko przez przegapione wygaśnięcie.
Tekst ma charakter informacyjny - w realnym sporze skonsultuj się z rzecznikiem patentowym lub prawnikiem. Wolne warianty swojej marki sprawdzisz od ręki w wyszukiwarce domen.
Powiązane poradniki
Powiązane usługi McProdukt
Zobacz również