Jak kupić zajętą domenę? Giełdy, wykup i negocjacje

Wymarzona domena jest zajęta - i co teraz? Od sprawdzenia, czy w ogóle jest używana, przez giełdy i opcje na wygaśnięcie, po negocjacje z właścicielem. Realne ścieżki i realne ceny.

Krok 1: rozpoznanie - czy domena w ogóle „żyje"

Zanim pomyślisz o kupnie, sprawdź stan: wejdź na adres (działa strona? parking reklamowy? nic?) i zajrzyj do WHOIS - data wygaśnięcia i rejestrator to Twoje najważniejsze informacje (jak czytać WHOIS, tłumaczy tekst o WHOIS i wygasłych domenach). Trzy scenariusze:

  • działa firma z Twojej branży - odpuść; nawet jeśli sprzedadzą, zapłacisz najwięcej, a klienci i tak będą trafiać do nich,
  • parking / „domena na sprzedaż" - właściciel czeka na oferty; przejdź do giełd i negocjacji,
  • nic się nie dzieje, wygasa za X miesięcy - kandydat na przechwycenie po wygaśnięciu.

Ścieżka A: giełdy domen

W Polsce największa jest giełda Aftermarket; działają też serwisy międzynarodowe (Sedo, Afternic, Dan). Domena bywa wystawiona z ceną „kup teraz", w aukcji albo z opcją składania ofert. Realia cenowe: typowe polskie domeny z rynku wtórnego to setki-tysiące złotych; krótkie, generyczne słowa - dziesiątki tysięcy i więcej. Transakcję rób ZAWSZE przez system giełdy albo escrow - nigdy „przelew i zaufanie".

Ścieżka B: przechwycenie po wygaśnięciu (opcje)

Jeśli właściciel nie odnowi domeny .pl, po okresie odzyskiwania wraca ona do puli. Na ten moment poluje się opcjami rejestracyjnymi: wykupujesz opcję na zajętą domenę, a gdy ta wygaśnie, system rejestruje ją dla Ciebie automatycznie w chwili zwolnienia - szybciej, niż zrobi to człowiek. Uwaga na realia:

  • opcja nie gwarantuje sukcesu - właściciel najczęściej jednak odnawia,
  • na atrakcyjne domeny opcje potrafi mieć kilka podmiotów w różnych systemach - wygrywa infrastruktura, nie refleks,
  • to gra cierpliwych: opcję odnawia się latami za niewielkie kwoty.

Opcje na domeny .pl kupisz też u nas - w wyszukiwarce domen przy zajętej nazwie.

Ścieżka C: kontakt z właścicielem

  1. Kontakt znajdziesz przez WHOIS (dla firm), formularz na stronie albo usługę kontaktu u rejestratora (dane osób prywatnych są ukryte).
  2. Nie pisz „ile Pan chce" - dostaniesz sufit. Zacznij od konkretnej, umiarkowanej oferty.
  3. Nie zdradzaj, że domena jest Ci niezbędna (rebranding, kampania) - to winduje cenę.
  4. Finalizuj przez escrow/giełdę z transferem kodem AuthInfo (procedura: transfer domeny krok po kroku).

A może... po prostu plan B?

Policz na zimno: czy nazwa jest warta tygodni starań i tysięcy złotych, skoro wariant z innym rozszerzeniem albo lekko zmienioną nazwą jest wolny od ręki? Pomocne porównanie: .pl czy .com. A jeśli ktoś zarejestrował domenę z TWOJĄ marką, to nie jest kupowanie, tylko spór - przeczytaj o cybersquattingu.

Powiązane poradniki

Powiązane usługi McProdukt

Zobacz również