Hosting dla agencji i freelancera: konto klienta czy agencji, domena na klienta, dostęp bez dzielenia haseł, RODO i przekazanie strony po współpracy.
Autor: McProdukt · Opublikowano: · Aktualizacja:
Najbezpieczniejszy model dla agencji i freelancera to hosting i domena na koncie klienta, a dla Ciebie - własny, delegowany dostęp. Hosting na koncie agencji jest wygodniejszy przy wielu małych stronach, ale wymaga jasnej umowy: kto płaci, kto jest właścicielem usług i jak wygląda przekazanie strony po zakończeniu współpracy. Poniżej porównanie obu modeli i praktyki, które oszczędzą Ci sporów z klientami i nerwowych telefonów, gdy coś przestanie działać.
Jeśli klient ma być od Ciebie niezależny, hosting powinien być na jego koncie. Jeśli kupuje od Ciebie stronę z utrzymaniem jako jedną usługę, możesz trzymać ją u siebie - ale bierzesz wtedy na siebie więcej obowiązków i ryzyka.
| Kwestia | Hosting na koncie klienta | Hosting na koncie agencji |
|---|---|---|
| Właściciel usługi | klient | agencja |
| Faktury i płatności | klient płaci bezpośrednio dostawcy | agencja płaci i refakturuje koszt |
| Dostęp drugiej strony | agencja dostaje dostęp delegowany | klient ma zwykle tylko dostęp do CMS |
| Wygoda przy wielu stronach | mniejsza - wiele kont i paneli | większa - jeden panel, jedna faktura |
| Ryzyko przy sporze lub końcu współpracy | niskie - klient ma wszystko u siebie | wysokie - strona i poczta zależą od agencji |
| Nieopłacona usługa | klient sam dostaje przypomnienia | problem agencji, nawet gdy klient nie zapłacił jej faktury |
| RODO | hosting jest podmiotem przetwarzającym klienta | agencja zwykle staje się podmiotem przetwarzającym, a hosting - jej podwykonawcą |
Oba modele można łączyć: duże i ważne strony na kontach klientów, drobne wizytówki na koncie agencji - pod warunkiem, że umowa jasno opisuje, co dzieje się ze stroną, gdy współpraca się kończy.
Bo domena to adres firmy klienta - jego strony, poczty i materiałów reklamowych - a decyduje o niej ten, kto jest jej abonentem. W domenie .pl abonentem jest podmiot, który jest stroną umowy z NASK o utrzymywanie nazwy domeny. Jeśli zarejestrujesz domenę klienta na swoją firmę, to Ty jesteś abonentem, a przekazanie jej klientowi wymaga zmiany abonenta, czyli przeniesienia praw i obowiązków z umowy na inną osobę.
Rejestruj więc domeny od początku na dane klienta, nawet jeśli to Ty płacisz i refakturujesz koszt. Klient powinien wiedzieć, u którego rejestratora jest domena i do kiedy jest opłacona. O sporach wokół domen piszemy w tekście o cybersquattingu i ochronie marki, a o przenoszeniu domen między rejestratorami - w poradniku transfer domeny krok po kroku.
Każda osoba powinna mieć własny login z uprawnieniami potrzebnymi do jej pracy. Taki dostęp da się odebrać jednym ruchem, bez zmieniania haseł wszystkim, a hasło właściciela nie krąży w mailach i komunikatorach.
Rozdzielaj, testuj przed zmianami, rób kopie i dokumentuj dostępy.
Jeśli strona na Twoim koncie hostingowym zbiera dane osobowe - zamówienia, zgłoszenia z formularza - przetwarzasz je w imieniu klienta, czyli jesteś podmiotem przetwarzającym w rozumieniu art. 28 RODO. Potrzebna jest wtedy umowa powierzenia między Tobą a klientem. Twój dostawca hostingu staje się dalszym podmiotem przetwarzającym, na którego zaangażowanie potrzebujesz zgody klienta (art. 28 ust. 2), a gdyby nie dotrzymał obowiązków, odpowiadasz za niego wobec klienta (art. 28 ust. 4).
Model „hosting na koncie klienta" nie zwalnia Cię z tematu całkowicie. RODO wymienia przeglądanie danych jako jedną z form przetwarzania (art. 4 pkt 2), więc jeśli jako wykonawca masz dostęp do zamówień czy kont klientów w panelu sklepu, omów z klientem umowę powierzenia także w tym modelu. Więcej o obowiązkach piszemy w tekście hosting a RODO.
Przekazanie to lista konkretnych dostępów i plików, a nie tylko hasło do WordPressa. Przygotuj ją od razu na starcie projektu:
O prawach autorskich pomyśl na początku, a nie na końcu współpracy. Umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności (art. 53 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych) i obejmuje tylko pola eksploatacji wyraźnie w niej wymienione (art. 41 ust. 2). Bez takiej umowy klient może mieć działającą stronę, ale nie mieć pełnych praw do jej projektu czy kodu. Szczegóły zapisów skonsultuj z prawnikiem.
Jeśli prowadzisz strony klientów, hosting WWW w McProdukt pozwala właścicielowi konta dodać Cię do współzarządzania, a stronę i pocztę od obecnego dostawcy przenosimy bezpłatnie. Polecasz hosting swoim klientom? Zobacz nasz program partnerski. A jeśli jesteś po drugiej stronie i szukasz wykonawcy, sprawdź ofertę stron internetowych dla firm.
Może, ale wtedy to agencja jest abonentem i o domenie decyduje ona. Przekazanie domeny klientowi wymaga zmiany abonenta, więc bezpieczniej od początku rejestrować ją na dane klienta.
Najprościej klient, bezpośrednio u dostawcy - dostaje wtedy faktury i przypomnienia, a strona nie zależy od rozliczeń z agencją. Jeśli płacisz Ty i refakturujesz koszt, zapisz w umowie, co dzieje się przy zaległościach.
Właściciel firmy zwykle powinien mieć konto administratora, bo to jego strona. Pracownikom, którzy tylko dodają treści, wystarczy rola redaktora lub autora - mniej uprawnień to mniejsze ryzyko przypadkowych zmian.
Możesz, ale strony dzielą wtedy zasoby konta i nie są od siebie odizolowane - infekcja jednej może objąć pozostałe. Ważne serwisy trzymaj na osobnych kontach.
Domenę, hosting albo pełną kopię strony i poczty, listę rekordów DNS, własność kont zewnętrznych, licencje oraz dokumenty dotyczące praw autorskich. Na koniec usuń własne dostępy.
Wszystkie poradniki z kategorii: Firma w internecie