„Nielimitowany hosting" ma limity - i dobrze, bo chronią Cię przed sąsiadami. Tłumaczymy inody, procesy PHP, pamięć i CPU: jak je czytać, sprawdzać i co robić, gdy dobijasz do sufitu.
Na hostingu współdzielonym mieszka wielu klientów. Limity to ściany między mieszkaniami: dzięki nim sąsiad z zapętlonym skryptem nie zjada mocy Twojej strony. Uczciwy dostawca limity OPISUJE; „nielimitowany" oznacza tylko, że limity znajdziesz w regulaminie zamiast w cenniku. Jak czytać oferty - w pillarze Hosting dla firm.
Inode = jeden plik lub katalog. Limit inodów to limit LICZBY plików, niezależnie od ich wagi. Skąd się biorą setki tysięcy plików? Cache wtyczek, miniaturki obrazów (WordPress robi kilka rozmiarów każdego zdjęcia!), stare kopie, maile (każda wiadomość = plik), logi. Objawy przekroczenia: błędy zapisu, niedziałający upload, problemy z pocztą.
Jak sprzątać: usuń nieużywane wtyczki i motywy razem z ich śmieciami, wyczyść stare cache, ogranicz rozmiary miniatur, zarchiwizuj starą pocztę lokalnie (IMAP a archiwum), skasuj porzucone instalacje testowe.
Limit równoczesnych procesów PHP mówi, ile żądań strona obsłuży JEDNOCZEŚNIE. Przy dobrym cache nawet duży ruch generuje mało procesów (statyczne strony serwuje serwer WWW, nie PHP) - dlatego cache to pierwsza odpowiedź na komunikat „limit procesów przekroczony". Druga: znaleźć, co wisi - najczęściej wtyczka odpytująca zewnętrzne API przy każdym wejściu albo boty mielące wyszukiwarkę na stronie.
W DirectAdmin: statystyki użycia na stronie głównej panelu (inody, transfer, przestrzeń) + wykresy zasobów. Zaglądaj RAZ W MIESIĄCU - limity nie zaskakują tych, którzy patrzą. Po drodze przyda się przewodnik po panelu.
U nas limity są jawne przy każdym pakiecie hostingu, a przed ich przekroczeniem dostajesz powiadomienie - bez niespodzianek w środku kampanii.