Co oznaczają rekordy A, AAAA, CNAME, MX, TXT, NS i SRV? Praktyczny przewodnik po rekordach DNS z przykładami: jak podpiąć stronę, skonfigurować pocztę, zweryfikować domenę w Google i nie położyć całej firmy jedną literówką. Plus: TTL i propagacja.
DNS (Domain Name System) to książka telefoniczna internetu: tłumaczy nazwy domen (mojafirma.pl) na adresy IP serwerów (np. 57.129.80.134). Każda domena ma swoją strefę DNS - zestaw rekordów, które mówią światu, gdzie jest strona, gdzie dostarczać pocztę i komu wolno wysyłać e-maile w imieniu domeny.
Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z domenami, przeczytaj najpierw nasz artykuł czym jest domena i jak działa DNS - tutaj skupimy się na praktyce: konkretnych rekordach i ich konfiguracji.
Rekord A wskazuje adres IPv4 serwera, na którym działa strona. AAAA robi to samo dla IPv6. Przykład typowej konfiguracji:
Najczęstsze zastosowanie: podpięcie domeny pod hosting lub zmiana serwera. Gdy przenosisz stronę, zmieniasz właśnie rekord A. Pamiętaj o obu wariantach - z „www" i bez - inaczej część odwiedzających trafi w próżnię.
CNAME mówi: „ta nazwa jest aliasem innej nazwy". Zamiast adresu IP podajesz domenę docelową:
Dwie żelazne zasady: CNAME nie może istnieć na „gołej" domenie (mojafirma.pl bez subdomeny) i nie może współistnieć z innymi rekordami dla tej samej nazwy. To najczęstszy błąd przy konfiguracji usług zewnętrznych.
MX (Mail Exchanger) wskazuje serwer odbierający pocztę dla domeny. Składa się z priorytetu (mniejsza liczba = ważniejszy serwer) i nazwy hosta:
Trzy rzeczy, które musisz wiedzieć o MX:
Jeśli poczta nie dochodzi, zacznij diagnozę od MX - poradnik: problemy z odbieraniem poczty.
TXT przechowuje dowolny tekst - i właśnie dlatego stał się uniwersalnym nośnikiem konfiguracji:
SPF, DKIM i DMARC to na tyle ważny temat (dostarczalność e-maili!), że poświęciliśmy mu osobny obszerny artykuł na blogu.
NS (Name Server) wskazują serwery nazw, które przechowują całą strefę DNS domeny. To ustawienie „nadrzędne": zmieniając NS-y (delegację), przenosisz zarządzanie wszystkimi rekordami do innego dostawcy. Praktyczna konsekwencja: jeśli domena ma NS-y dostawcy X, to rekordy edytujesz u dostawcy X - edycja w innym panelu nic nie da. To druga najczęstsza przyczyna „zmieniłem DNS i nic się nie stało".
Jak zmienić serwery nazw, opisujemy w poradniku zmiana serwerów DNS (nameservers).
Każdy rekord ma TTL (Time To Live) - czas w sekundach, przez który serwery pośredniczące na świecie mogą trzymać jego kopię w pamięci. Przy TTL 3600 zmiana rekordu może być widoczna dopiero po godzinie od modyfikacji - u części użytkowników wcześniej, u części później. To właśnie nazywamy propagacją.
Profesjonalny trik przy planowanych zmianach: na 24-48 godzin przed zmianą obniż TTL rekordu do 300 (5 minut). Zmiana rozejdzie się wtedy błyskawicznie, a po wszystkim możesz przywrócić dłuższy TTL. Więcej: propagacja DNS - jak długo trwa.
Najprostszy wariant: domena deleguje NS-y na serwery hostingu, a strefa (A, MX, TXT) tworzy się automatycznie. Tak to działa w McProdukt - po podpięciu domeny do hostingu nie musisz ręcznie dotykać rekordów.
Rekord A wskazuje hosting, rekordy MX i TXT (SPF/DKIM) ustawiasz według instrukcji dostawcy poczty. Uważaj, by przy okazji nie usunąć rekordów drugiej usługi.
Landing na platformie marketingowej czy sklep SaaS: dodajesz CNAME dla subdomeny zgodnie z instrukcją platformy. Główna domena i poczta pozostają nietknięte.
Poleceniem nslookup -type=MX mojafirma.pl (Windows) lub dig MX mojafirma.pl (macOS/Linux), albo wygodnie online - np. w Google Admin Toolbox (toolbox.googleapps.com/apps/dig).
Tak - do tego właśnie służy rozdzielenie rekordów A (strona) i MX (poczta). To codzienna, w pełni bezpieczna praktyka.
Odtwórz go z kopii/notatek lub skontaktuj się z hostingiem - dostawca zwykle widzi historię strefy. Dlatego przed każdą edycją DNS rób zrzut ekranu całej strefy. Kompleksowy poradnik: jak skonfigurować DNS dla domeny.
Rekordy DNS to prosty system, który wydaje się skomplikowany tylko przez skróty: A = strona, CNAME = alias, MX = poczta, TXT = weryfikacje i zabezpieczenia, NS = kto tym wszystkim zarządza. Z tą wiedzą i zasadą „najpierw zrzut ekranu, potem edycja" bezpiecznie skonfigurujesz każdą usługę. A jeśli wolisz, żeby zrobił to za Ciebie człowiek - zespół McProdukt konfiguruje DNS klientom na co dzień, napisz do nas.
Wszystkie poradniki z kategorii: Domeny, DNS i poczta